POLECAMY




















Peplin, 6 czerwca 2006

Pelplin, 6.06.2006
Homilia

„Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je” (Łk 11,28)

Drodzy Bracia w Biskupstwie,
Umiłowani Księża, siostry zakonne i seminarzyści,
Czcigodni przedstawiciele władz miasta,
Kochani Bracia i Siostry!

„Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je” (Łk 11,28). Tymi słowami rozpoczął homilię Jan Paweł II w Pelplinie 6 czerwca 1999. Te słowa jak refren powtarzały się przez całe kazanie, by wyryć się głęboko w sercu i pamięci tych, którzy słuchali umiłowanego Sługi Bożego. „Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je”
Minęło siedem lat. To nie tak mało. Jeśli były to lata tłuste, i jeśli skrzętnie zbierano obficie sypane słowa Namiestnika Chrystusowego, to nie ma się co lękać, że głodem duchowym pomrą ci, na których nadejdzie czas próby. Jeśli były to lata chude, kończy się czas trudny i nadchodzi wiosna dla tych, którym już brakuje sił do staczania walki ze złem.
Minęło siedem lat. Ale jeśli dzisiaj przychodzimy tutaj, dokładnie w rocznicę tamtego pamiętnego dnia, to nie po, by wracać w sentymentalną przeszłość, ale przed wszystkim po to, by sobie uświadomić, że to nie jest żadna przeszłość, że w Bogu, to jest zawsze dzisiaj. Przychodzimy tutaj tak samo, jak siedem lat temu i z tym samym Papieżem, nadal tak samo zatroskanym o tych, którzy słuchają Słowa Bożego, i tak samo głoszącym tę samą prawdę, którą wypowiedział na pelplińskiej ziemi: „Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je”. Do tych słów nie możemy wracać jako do przeszłości. To musi być teraźniejszość! Bo żyje Ten, który wypowiedział te słowa, bo żyje ten, co tłumaczył te słowa, bo te słowa nie można rzucić za siebie, ale trzeba je wziąć sobie „do serca i do duszy”. „Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je”

Drodzy Bracia i Siostry,
Najpierw chodzi o słuchanie, i to słuchanie nie kogokolwiek, ale jak powiedział Benedykt XVI do młodzieży w Krakowie: „Chodzi o słuchanie Jezusa” (27.05.2006). A słuchać Jezusa nie można inaczej, jak klęknąwszy przed tym źródłem, jakim jest Pismo święte i czerpiąc obydwiema rękami z tego słowa, którym jest Słowo Boże. Prosił nas wszystkich Ojciec Święty 7 lat temu i prosi dzisiaj słowami: „Proszę was: wchodźcie w nowe tysiąclecie z księgą Ewangelii! Niech nie zabraknie jej w żadnym polskim domu! Czytajcie i medytujcie! Pozwólcie, by Chrystus mówił! Obyście usłyszeli dzisiaj głos Jego: Nie zatwardzajcie serc waszych”. Tak nas prosił Ojciec święty. Tak nas prosi nadal Ojciec święty. „Nie możemy ulec pokusie relatywizmu czy subiektywnego i selektywnego interpretowania Pisma Świętego” – mówił w Warszawie Benedykt XVI – „tylko cała prawda pozwoli przylgnąć do Chrystusa”.
Powróćmy do Biblii, umiłowani bracia i siostry, powróćmy do tej świętej Księgi, bo trzeba nam powrócić do Słowa Jezusa! A jeśli dla kogoś ten powrót nie jest powrotem, ale nową tajemnicą, niech się jej ani nie lęka ani przed nią nie cofa! Czytając Pismo Święte w duchu Kościoła, stajemy się błogosławieni, bo to jest słowo Boga.

Jeśli jednak błogosławieństwem jest słuchanie słowa Bożego, może stać się przekleństwem słuchanie tego słowa, które z Bogiem nie ma nic wspólnego. Proszę was, bracia i siostry, byście mnie dobrze zrozumieli. Raz po raz pojawiają się ci, którzy piszą, mówią, są twórcami filmów, wystaw, kreują się na artystów, literatów czy nawet geniuszy ludzkiego ducha, ale to, co płynie z ich serca, nie jest słowem serca Jezusowego. Co więcej, zadaje ból sercu Jezusowemu. Nie chodzi o to, by powracać do indeksu ksiąg zakazanych. Nie chodzi o to, by tworzyć listy autorów, których trzeba skazać na banicję. Chodzi jednak o to, by wiedzieć i być głęboko przekonanym, że tak jak słuchanie słowa Jezusowego jest błogosławieństwem dla życia, tak słuchanie i propagowanie tego, co Jezusowi przeciwne, może stać się przekleństwem, które zatruje czystość wiary i zgasi ten płomień zaufania do Boga, który otrzymaliśmy na chrzcie świętym, a który Duch Święty podsyca nieustannie w Kościele.

Drodzy Braci i Siostry!
Słuchać słowa Jezusa, nie znaczy czytać tylko Pismo Święte.
Bóg który jest Stwórcą i Panem Świata, mówi nieustannie przez całe swoje dzieło stwórcze. I tu, trzeba widzieć niezastąpioną rolę nauk i mądrego wychowania, które pozwoli czytać słowo Jezusa w przestrzeniach nieskończonych galaktyk, w bosko malowanych pejzażach, w mikroskopijnych wymiarach najmniejszych żyjątek, w tej przysłowiowej Jana Twardowskiego biedronce. Pelplin, znany z Biblii Gutenberga, znany był w historii i jest coraz bardziej także dzisiaj znany z promowania nauki, kształtowania młodych serc, by wspomnieć Wyższe Seminarium Duchowne czy Collegium Marianum, obchodzące w tym roku 170 lat swojego istnienia.
Uczcie człowieka tak czytać świat, by słyszał w nim słowo samego Boga, i by w tym świecie mógł swoim życiem pisać takie słowo, które będzie błogosławieństwem dla przyszłych pokoleń!

„Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je”. Błogosławieństwo, o którym mówi Jezus jest uwarunkowane wypełnianiem słowa Bożego. Nie ci budują domy na piasku, którzy nie słuchają Słowa Bożego, ale ci, którzy je nie wypełniają. Nie ci budują domy na piasku, którzy nie wołają: „Panie, Panie”, ale ci, którzy nie pełnią woli Ojca. Ewangelia kładzie mocny nacisk na nierozerwalność między słuchaniem a wypełnianiem.
Drodzy Bracia i Siostry!

Już wiele było słów. Przyszedł czas na czyny. Wiele dostaliśmy wskazówek od Jana Pawła II. Wiele zostawił nam już Benedykt XVI. Przyszedł czas na czyny. Przyszedł czas na zapytanie siebie w szczerości serca: co ja właściwie zrobiłem z usłyszanym słowem? Co zrobiłem, by nie usłyszeć od Chrystusa: „Nie każdy, który mi mówi: „Panie, Panie”, wejdzie do królestwa niebieskiego” (Mt 7,21) „Dzieci - pisze św. Jan w swoim pierwszy liście – nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą” (1 J 3,18).
Wielu Polaków wyjeżdża za granicę, wchodzi w nowe środowiska i staje nieraz wobec wielkiej próby wiary wyniesionej z domu rodzinnego. To nie jest jedyna okoliczność, ale może jak mało która staje się sprawdzianem, czy rzeczywiście ktoś słucha Jezusa i wypełnia Jego wolę. Co więcej, ta nowa rzeczywistość jest wyzwaniem dla nas, Polaków, byśmy nie dawali złego świadectwa o swoim narodzie, byśmy nie ukrywali swoich korzeni, byśmy byli mocni mocą tej wiary, którą umacniał Ojciec Święty w czasie ostatniej pielgrzymki

Drodzy Bracia i \Siostry!
Minęło już siedem lat od dnia, kiedy stopy Namiestnika Chrystusowego stanęły na pelplińskiej ziemi. Słowa, które wtedy skierował do nas, zakończył modlitwą. Nie bez powodu trzeba i dzisiaj zakończyć to rozważanie prośbą skierowaną do Boga, bo bez Jego pomocy nie jesteśmy w stanie dobrze słuchać Jego słowa. Bez Jego wsparcia nie potrafimy wypełnić tego, co nieraz dla nas wydaje się za ciężkie. Dlatego prośmy z całego serca. Dlatego wołajmy do tego samego Boga, do którego wołał Jan Paweł II, ale dziś wołajmy już przez jego wstawiennictwo:

Panie zostań z nami!
Zostań z nami w Twoim słowie - w tym słowie, które staje się sakramentem: Eucharystią Twojej obecności.
Pragniemy słuchać Twojego słowa i wypełniać je!
Pragniemy być wśród tych błogosławionych, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je. Amen.

Kardynał Stanisław Dziwisz
Metropolita Krakowski

 

Kalendarz liturgiczny

Kalendarium wydarzeń

Jeśli chcesz dodać jakieś ważne wydarzenie wypełnij
FORMULARZ

Memento


W dn. 02.09.2010 r. zmarł +Ks. Kanonik Stanisław Wardyński, kapłan diec. bielsko-żywieckiej (wyśw. w 1960 r. w Krakowie), proboszcz parafii Rycerka Górna.Uroczystości pogrzebowe odbędą się w kościele parafialnym w Rycerce Górnej:5 września (niedziela) g. 16.00 - importa; 6 września (poniedziałek) g. 14.00 - Msza św. pogrzebowa