XXX-lecie święceń kapłańskich, Sanktuarium św. Jana Pawła II, 19 V 2015


XXX-lecie święceń kapłańskich - Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, 19.05.2015

Msza św. o św. Janie Pawle II

 




Wprowadzenie


Drodzy Bracia Kapłani,

drodzy księża Jubilaci z rocznika święceń 1985,

z rocznika, który nosi imię św. Jana Pawła II,

Na początku tej Najświętszej Ofiary, którą w tym szczególnym dniu i miejscu wspólnie składamy na uwielbienie Boga w Trójcy Świętej Jedynego, bardzo serdecznie i z wielką radością witam was wszystkich. Z dumą nosicie stułę z krzyżem św. Jana Pawła II.

 

Ufam, że z dumą nosicie w waszych sercach kapłaństwo Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, którego wzór zostawił nam Ojciec Święty.


Na XXV-lecie modliłem się razem z wami w królewskiej Katedrze na Wawelu, gdzie narodziliście się jako kapłani Jezusa Chrystusa. Stało się to przez biskupią posługę ks. kard. Franciszka Macharskiego, którego teraz chcemy włączyć do naszej modlitwy.


Dziś pragnę wyrazić radość, że na 30-tą rocznicę waszych święceń wybraliście to młode sanktuarium Jana Pawła II. Dziękuję wam za zaproszenie mnie do udziału w waszym święcie, bo przecież posługa kapłańska to nasza wspólna sprawa, i biskup nic by nie zrobił w diecezji bez księży – dobrych księży, oddanych Chrystusowi i oddanych ludziom, do których jesteśmy posłani, czy to w Archidiecezji Krakowskiej, czy też w Diecezji Bielsko-Żywieckiej i Diecezji Sosnowieckiej.


W czasie tej Najświętszej Ofiary, przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II i św. Karola Boromeusza, patrona waszego rocznika, dziękujemy Bogu za łaskę kapłaństwa i prosimy o Boże błogosławieństwo na dalsze lata pracy.

 

 

Homilia

1. Drodzy Księża Jubilaci! W tej szczególnej chwili waszego życia, gdy dziękujecie Bogu za 30 lat waszego kapłaństwa, liturgia Słowa przypomniała nam ten niezwykły dialog, jaki odbył Pan Jezus z Piotrem już po Zmartwychwstaniu nad Jeziorem Genezaret.


Zmartwychwstały Pan pytał Piotra: „Czy kochasz Mnie?” „Czy miłujesz mnie?” i przyjmował z cierpliwością potrójne wyznanie: „Panie, Ty wiesz, że cię kocham”. To wyznanie miłości było potrzebne, ponieważ w czasie męki Zbawiciela Piotr trzykrotnie zaparł się swojego Mistrza. Stchórzył przed kobietą, która na dziedzińcu pałacu Annasza i Kajfasza zapytała go, czy i on nie należy do uczniów Jezusa. Piotr, który pod Cezareą Filipową wyznawał, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, zaparł się Mistrza. Potem zapłakał nad sobą i nad swoją słabością.


Potrójne wyznanie miłości na Jeziorem Genezaret było potrzebne nie dla Pana Jezusa, który znał serce Piotra, ale dla samego Piotra, aby mógł potwierdzić, że wiara i miłość są większe niż lęk i strach. Potem w Rzymie Piotr wyznał przez męczeńską śmierć, że całkowicie należy do Chrystusa.


Drodzy bracia kapłani! Pytanie o miłość, pytanie: „Czy kochasz Mnie?”, skierowane jest do każdego podejmującego służbę w Kościele, we wspólnocie uczniów zmartwychwstałego Pana. Wspólnota ta bowiem zrodziła się z nieskończonej miłości Syna Bożego, który za zbawienie każdego człowieka, za powierzone Mu owce oddał swoje życie. Takim był i jest Dobry Pasterz. Takie ma Serce. Tak umiłował człowieka. Tak ukochał każdego z nas.


 

2. Drodzy księża Jubilaci! Wasz rocznik duchowo związał się ze św. Janem Pawłem II przez sam fakt, że w roku jego wyboru na Stolicę Piotrową wstąpiliście do Seminarium Duchownego. Wasze kapłaństwo dojrzewało w cieniu wielkiego pontyfikatu największego z rodu Polaków. W czasach, kiedy w Rzymie łodzią Piotrową kierował Jan Paweł II, wy rozwijaliście duszpasterskie skrzydła, jako wikariusze a potem jako proboszczowie w Archidiecezji Krakowskiej i od 1992 roku w Diecezji Bielskiej i w Diecezji Sosnowieckiej. Wielu z was przybywało razem ze swoimi proboszczami i parafianami do Rzymu, aby nawiedzać progi apostolskie i spotykać się z „Piotrem naszych czasów”. Pamiętam te chwile wzruszenia i radości.


Moi drodzy bracia kapłani! Karol Wojtyła – Jan Paweł II wielokrotnie słyszał słowa: ”Czy miłujesz Mnie więcej aniżeli Ci?”. Słyszał je, gdy 1 listopada 1946 roku przyjmował święcenia prezbiteratu. Słyszał je, gdy został mianowany pasterzem Kościoła Krakowskiego. W sposób szczególny słyszał to pytanie, gdy przed laty, w Kaplicy Sykstyńskiej, stawał się Biskupem Rzymu, Następcą Piotra i pasterzem Kościoła powszechnego.


Po dwudziestu pięciu latach pontyfikatu dzielił się swoimi przeżyciami z 16 października 1978 r.: „Jak po ludzku mogłem nie odczuwać lęku? Jak mogła nie zaciążyć tak wielka odpowiedzialność? Trzeba było z całą mocą odwołać się do miłosierdzia […]. Dziś dzielę się [….] tym doświadczeniem, które trwa już ćwierć wieku. Każdego dnia odbywa się w mym sercu dialog Jezusa z Piotrem, a w duchu wpatruję się w łaskawe spojrzenie zmartwychwstałego Chrystusa. On, świadomy mej ludzkiej ułomności, ośmiela mnie, bym z ufnością jak Piotr odpowiadał: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham» (J 21, 17), i bym podejmował zadania, jakie On sam mi powierzył” (homilia, 16 X 2003, n. 1).

 

3. Drodzy Księża! Taki wzór pasterskiej dyspozycyjności i służby w dzisiejszym Kościele i świecie zostawił nam Jan Paweł II. Taką postawę i taki ewangeliczny styl życia. Po trzydziestu latach kapłaństwa chcę wam powiedzieć, że zawsze warunkiem owocnej służby Bogu i ludziom będzie temperatura waszego życia duchowego, żarliwość waszych serc. Bogu i człowiekowi trzeba służyć z pasją. Bądźcie ludźmi modlitwy i kontemplacji. Patrzcie głębiej. Mierzcie wyżej. Pomimo ludzkiej słabości, nie odmawiajcie niczego Chrystusowi. Szukajcie Jego przebaczenia, proście o Jego miłosierdzie. Powtarzajcie sobie codziennie słowa Psalmisty: „Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu, a On sam będzie działał” (Ps 37, 5).


Bądźcie wiernymi sługami Słowa Bożego. Poznawajcie to słowo, zgłębiajcie je. Zdobywajcie zawartą w nim mądrość i uczcie się głębszego, ewangelicznego spojrzenia na świat ludzkich spraw i problemów, ludzkich smutków i nadziei. Niech przepowiadane przez was słowo budzi i umacnia wiarę braci i sióstr, do których zostaliście posłani. Pamiętajcie o słowach Izajasza: „O, jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie” (Iz 52, 7). Takim zwiastunem dobrej nowiny był Jan Paweł II. Wy bądźcie również takimi zwiastunami.


Bądźcie hojnymi szafarzami sakramentów. Sprawujcie z największą czcią Eucharystię, źródło i szczyt całego życia chrześcijańskiego. Bądźcie ofiarni i miłosierni w sakramencie pojednania. I podejmujcie dzieła miłosierdzia. Niech one będą testem autentyczności waszej kapłańskiej posługi, wrażliwości waszych serc, solidarności z ubogimi, których Jezus nazwał swoimi braćmi najmniejszymi (por. Mt 25, 40).

 

 

4. Drodzy księża! Patrzę na was z wielkim szacunkiem jak na wielki dar, jakiego przed 30-tu laty Bóg udzielił Kościołowi. Dlatego chcę przede wszystkim Bogu dziękować za każdego z was. Za to, że powołał was do swojego kapłaństwa i że towarzyszy wam przez swoją łaskę we wszystkim, co czynicie na rzecz królestwa Bożego. Dziękuję Bogu za to, że używa waszych ust i rąk, gdy sprawujecie Eucharystię i wypowiadacie słowa rozgrzeszenia w sakramencie pokuty i pojednania. On posługuje się wami, gdy udzielacie sakramentu chrztu, namaszczacie chorych czy błogosławicie małżeństwa. Tylko On jeden wie, jak bardzo wasz trud okazał się owocny dla rozszerzenia Jego królestwa łaski, sprawiedliwości i pokoju.


Uroczystość kapłańskiego jubileuszu to nie tylko okazja do śpiewania radosnego hymnu uwielbienia Te Deum, ale także sposobność do przepraszania Boga i ludzi za swoje grzechy i słabości słowami pokutnego psalmu Miserere. Czytamy bowiem w Liście do Hebrajczyków, że „każdy ... arcykapłan z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy” (Hbr 5,1). Wzięty z ludzi, jest poddany słabości, podobnie jak oni. Dlatego trzeba uznać swoją winę, zaniedbanie i brak gorliwości, trzeba z tych trzydziestu lat życia kapłańskiego rozliczyć się przed Bogiem, który najlepiej zna prawdę, a nas wyzwala, gdy prawdę poznajemy i uznajemy.


Proszę więc Boga o miłosierdzie dla wszystkich niewierności i grzechów, które na kapłańskiej drodze zraniły Serce Jezusa. To Serce, które kontemplowaliście w latach formacji seminaryjnej, i prosiliście, by Jezus, Najwyższy Kapłan, uczynił wasze kapłańskie serca według Serca swego. Modlę się za tych z waszego rocznika, którzy wyprzedzili nas na drodze do domu Ojca, szczególnie za ks. Macieja Piątka, za ks. Jerzego Siatkowskiego i za ks. Stanisława Kęska.

 

5. Naszemu Panu powierzamy przyszłość. Nie wiemy, jaka ona będzie i co nas czeka na kapłańskiej drodze. Po trzydziestu latach posługiwania kapłańskiego lepiej wiecie, o co przede wszystkim powinniście prosić. Wraz z wami modlę się przede wszystkim o wierność łasce, o mądrą gorliwość we wszystkim, co czynicie. Proszę dla was o miłość, która będzie nadawała „smak” całemu waszemu życiu.


Jesteście szczęśliwym pokoleniem kapłanów, których przygotowanie do kapłaństwa i kapłańską służbę opromieniał blask kapłańskiej świętości Jana Pawła II. Wpatrujcie się nadal w jego wzór i naśladujcie go w swoim życiu. Weźcie sobie do serca jego wyznanie, że w swoim kapłańskim życiu nigdy nie opuścił Mszy świętej i modlitwy brewiarzowej i że w latach posługi Kościołowi krakowskiemu a później Kościołowi powszechnemu wszystko rozpoczynał u stóp Jezusa Eucharystycznego.

 

Odczytujcie wciąż na nowo i wprowadzajcie w czyn słowo jego życia i nauczania. Na zakończenie pragnę was zapewnić, że każdy z was ma swoje miejsce w moim sercu i w mojej codziennej modlitwie. Amen! 

powrót

Msze święte


Partnerzy:
Mecenas: