Msza Krzyżma, Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, 24 III 2016


Msza Krzyżma, 24 III 2016
Czytania: Iz 61, 1-3a. 6a. 8b-9; Ap 1, 4-8; Łk 4, 16-21

 

Wprowadzenie


Dziś, w godzinach wieczornych, w naszych świątyniach sprawować będziemy Mszę Wieczerzy Pańskiej, rozpoczynającą Święte Triduum Paschalne. Stanowi ono centrum, serce całego roku liturgicznego. Teraz, w porannej porze, jako prezbiterium Kościoła Krakowskiego gromadzimy się z biskupem wokół ołtarza, by wspólnie wyrazić wdzięczność Panu za dary Jego niepojętej miłości - za dar Eucharystii i za związany z nią dar służebnego kapłaństwa. Dziękujemy Bogu, że możemy służyć ludowi Bożemu, obdarzonemu godnością królewskiego i powszechnego kapłaństwa. Odnowimy dziś i potwierdzimy to, co przed laty przyrzekliśmy Bogu i Kościołowi w dniu święceń kapłańskich.


Witam wszystkich uczestników tej porannej Eucharystii, którą nazywamy Mszą świętą Krzyżma. Witam księży biskupów, którzy na co dzień dzielą ze mną odpowiedzialność za Kościół Krakowski. Witam księży diecezjalnych i zakonnych, zaangażowanych bezpośrednio w codziennej służbie Chrystusowi i Kościołowi. Witam osoby konsekrowane - siostry zakonne i braci zakonnych. Witam diakonów i alumnów seminariów duchownych.


Zgodnie z piękną tradycją, jest dziś z nami młody Kościół Krakowski - ministranci, lektorzy, dziewczęta i chłopcy należący do scholi i Liturgicznej Służby Ołtarza oraz do Ruchu Światło-Życie. Są z nami członkowie ruchów i stowarzyszeń naszej Archidiecezji. Witam was jak najserdeczniej - drodzy młodzi przyjaciele. Witam was wszystkich - drodzy bracia i siostry.


Łączymy się duchowo z Ojcem Świętym Franciszkiem, który sprawuje Mszę świętą Krzyżma w Bazylice Watykańskiej, i którego za kilka miesięcy będziemy gościć w Krakowie. Polecajmy Panu wszystkie sprawy Kościoła powszechnego.
Przeprośmy teraz Boga za niewierności i grzechy, za brak gorliwości w naszej służbie, abyśmy mogli z czystym sercem sprawować tę Najświętszą Ofiarę.

 

Homilia


Bracia i Siostry w Chrystusie!


1. Dziś odczytaliśmy najpierw fragment z księgi Izajasza, w którym prorok użyczył głosu zapowiadanemu i oczekiwanemu Mesjaszowi. Tak mówił on o sobie i swojej mesjańskiej misji: „Pan mnie namaścił. Posłał mnie, abym głosił dobrą nowinę ubogim, bym opatrywał rany serc złamanych, żebym zapowiadał wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; abym obwieszczał rok łaski Pańskiej i dzień pomsty naszego Boga; abym pocieszał wszystkich zasmuconych, bym rozweselił płaczących na Syjonie, abym im wieniec dał zamiast popiołu, olejek radości zamiast szaty smutku, pieśń chwały zamiast przygnębienia na duchu" (Iz 61, 1-3).


Ten fragment odczytał Jezus w synagodze swojego miasta, a Łukasz odtworzył jego istotną treść w swojej Ewangelii. Uderza nas jednoznaczne, nie pozostawiające wątpliwości określenie misji Mesjasza. Wkracza on w biedny, pogruchotany, zraniony i zniewolony świat, aby głosić dobrą nowinę, opatrywać rany, przywracać wolność, pocieszać smutnych i przygnębionych na duchu. Taka jest misja Mesjasza - Chrystusa. Taka była i jest niezmiennie misja Jezusa z Nazaretu, Syna Bożego, który dla naszego zbawienia stał się człowiekiem.

 

2. Takie było zawsze i jest posłannictwo tych, których On powołuje do swojej misji zbawienia świata i człowieka. Naszą misją, naszym zadaniem jest posługa pocieszenia. Spełniamy to zadanie, głosząc przede wszystkim najważniejszą prawdę, że Bóg tak „umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (J 3, 16). W tych kilku słowach Jezusa, zapisanych w Ewangelii św. Jana, zawiera się najważniejsze przesłanie Ewangelii, czyli Dobrej Nowiny. W tych słowach człowiek zraniony i przygnębiony, pozbawiony wolności i miłości, może doświadczyć radykalnego pocieszenia i odnaleźć motyw nadziei.


Niesiemy naszym braciom i siostrom słowo pocieszenia, słowo życia wiecznego. Jest to słowo naszego umęczonego, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana. On swoim zwycięstwem nad złem i śmiercią odmienił nasz świat i odmienił człowieka. Odmienił nasz los. Oprócz słowa pocieszenia, które głosimy w imieniu zmartwychwstałego Pana, jesteśmy szafarzami Jego życiodajnych sakramentów, niezastąpionego źródła Bożej łaski i siły, Bożego pocieszenia.


Dziś w sposób szczególny dziękujemy Bogu za dar chrztu świętego, w którym zanurzeni jesteśmy w śmierci Chrystusa, by powstawać w Nim do nowego życia. Wspominamy z wdzięcznością wydarzenie chrztu Polski, a było to dziesięć i pół wieku temu. Jesteśmy spadkobiercami tego dziejowego aktu wkroczenia Chrystusa i Jego Kościoła na nasze ziemi, w życie naszych przodków i kolejnych pokoleń Polek i Polaków. My stanowimy kolejny zastęp nieprzerwanego orszaku ludzi żyjących Chrystusową wiarą, nadzieją i miłością. To decydujące doświadczenie mamy przekazać następnym pokoleniom.


Dziś, w Wielki Czwartek, dziękujemy Panu za dar Eucharystii, o której św. Jan Paweł II pisał, że Kościół nią żyje i dzięki niej żyje oraz „doświadcza z radością, że nieustannie urzeczywistnia się obietnica [Pana]: «A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata». [...] Najświętszy Sakrament wyznacza [Kościołowi] rytm jego dni, wypełniając je ufną nadzieją" (Ecclesia de Eucharistia, 1). Eucharystia jest i będzie w sercu naszego kapłańskiego życia i służby.
Dziś dziękujemy także za sakrament pojednania, obiecany Kościołowi jako pierwszy dar przez zmartwychwstałego Pana: „Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane" (J 20, 23). Pamiętajmy o tym, co powtarza często Papież Franciszek, że Bóg nie zmęczy się nigdy przebaczaniem. I my bądźmy gorliwymi i miłosiernymi sługami tego sakramentu. To posługa pokorna, dyskretna, ale tylko Bóg wie, w jakim stopniu, dzięki niej, nasz świat jest bardziej ludzki, bardziej pojednany, bardziej sprawiedliwy.

 

3. Bracia kapłani, korzystam dziś z tej wyjątkowej okazji, by w imieniu własnym i Kościoła Krakowskiego wyrazić wam wdzięczność za waszą codzienną i wierną posługę. To również dzięki tej posłudze nasz Kościół Krakowski jest żywą cząstką Kościoła Chrystusowego. Nie szukamy spektakularnych sukcesów. W królestwie Bożym obowiązują inne kryteria. Nie zniechęcają nas nagłaśniane nieraz, często ponad miarę, nasze słabości. Uczą nas one pokory i zachęcają do przejrzystego życia. Jesteśmy wszyscy nawracającymi się grzesznikami. Jesteśmy słabymi narzędziami, by bardziej była oczywista prawda, że to Bóg poprzez nas działa. Pragniemy służyć naszym braciom i siostrom.


Dlatego dzisiaj odnawiamy nasze kapłańskie przyrzeczenia, które w dniu święceń składaliśmy wobec biskupa i ludu Bożego. Chcemy jeszcze bardziej żyć w przyjaźni z Chrystusem i pogłębiać naszą więź z Nim. Pragniemy być w Niego wszczepieni jak latorośl w winny krzew. Pragniemy naśladować naszego Pana - ubogiego, czystego i posłusznego woli Ojca. Pragniemy gorliwie głosić słowo Boże i sprawować tajemnice naszej wiary, by dzięki tej posłudze budować Kościół i umożliwiać braciom i siostrom w wierze przystęp do źródeł łaski.

 

4. Rok 2016 przeżywamy w świetle dwóch wydarzeń, które nadają ton naszej codziennej pracy duszpasterskiej. Pierwszym wydarzeniem jest Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia. Jest to niezwykle szczęśliwa inicjatywa Ojca Świętego Franciszka, inspirującego się w tym zakresie nauką i przekonaniami Jana Pawła II. To przecież ten święty Papież uwrażliwił cały Kościół na sprawę miłosierdzia poprzez kolejne inicjatywy i decyzje, a pośród nich wymieńmy encyklikę Dives in misericordia, beatyfikację i kanonizację Sekretarki Bożego Miłosierdzia - Siostry Faustyny, ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego dla całego Kościoła oraz zawierzenie świata Bożemu miłosierdziu w tej właśnie świątyni.


W Roku Świętym Miłosierdzia my sami pragniemy jeszcze bardziej uwrażliwić nasze serca i serca naszych wiernych na tajemnicę miłosiernej miłości Boga, bo ona jest Jego imieniem. W świecie, w którym do głosu dochodzi niesprawiedliwość, przemoc, deptanie godności człowieka, trzeba błagać Boga o miłosierdzie nad nami i nad całym światem. Miłosierdzia potrzeba w naszych rodzinach, często skłóconych i rozbitych. Miłosierdzia potrzeba tam, gdzie życie ludzkie, zwłaszcza bezbronne, jest w pogardzie i nie ma żadnej ceny. Miłosierdzia potrzeba w naszym życiu społecznym i politycznym, w którym regułą stają się postawy braku szacunku do drugiego człowieka inaczej myślącego, postawy nie mające nic wspólnego z troską o dobro wspólne.

 

5. Żyjemy drugim wydarzeniem. Odmierzamy czas, jaki nam pozostał do rozpoczęcia Światowego Dnia Młodzieży w Krakowie. Pozostały nam 124 dni. Wypełniamy je i coraz bardziej będziemy wypełniać intensywną pracą na wielu polach i poziomach. Dziękuję wszystkim bezpośrednio zaangażowanym w to dzieło, a wszystkich proszę o jego czynne wsparcie i modlitwę. Trwa duchowe przygotowanie w parafiach i wspólnotach młodzieżowych na całym świecie. Owoce tego będziemy zbierać nie tylko podczas lipcowych dni, ale także w następnych latach.


Kościół potrzebuje i czeka na świadectwo żywej wiary młodych chrześcijan. Nie powinni mieć oni, i my nie powinniśmy mieć kompleksu wobec współczesnego świata z jego wyzwaniami i proponowanymi modelami życia. Przecież tylko Jezus ma słowa życia wiecznego. Przecież tylko On może odpowiedzieć na najważniejsze pytania i najgłębsze pragnienia ludzkiego serca. Naszym obowiązkiem i przywilejem, jako uczniów Chrystusa, jest głosić z przekonaniem Jego Ewangelię miłości i życia, solidarności i dobroci, przebaczenia, pojednania i pokoju.


Dobrze, że są z nami dzisiaj młodzi, których wymieniłem na początku Mszy Świętej. Liczymy na was, młodzi przyjaciele. Liczymy na waszą wrażliwość na sprawy zmieniającego się nieustannie świata. Liczymy na wasz bardziej komunikatywny język, w którym możecie przekazywać prawdę o Bogu i człowieku waszym rówieśnikom. Liczymy na wasz młodzieńczy entuzjazm wiary, tak jak liczył na niego św. Jan Paweł II. On was nazwał „stróżami poranka, czuwającymi o świcie" nowych czasów, trzeciego tysiąclecia wiary. Postawcie w waszym życiu na Chrystusa. Niech On będzie waszym ideałem. Niech jego Ewangelia będzie dla was programem na całe życie. Zdecydowana większość z was myśli o założeniu rodziny. To będzie wasze zasadnicze powołanie. Kościół potrzebuje świętych małżeństw i rodzin, bo w nich się odradza, bo one są podstawowymi wspólnotami dobra i miłości.


Dziś również mam jedną prośbę. Jeżeli w sercu któregoś z was lub którejś z was rodzi się pragnienie oddania się Bogu na wyłączną służbę, nie zagłuszajcie tego pragnienia. Kościół potrzebuje nowych kapłanów i potrzebuje osób konsekrowanych, aby służyć ludowi Bożemu oraz dawać świadectwo, że sam Bóg może zaspokoić pragnienia ludzkiego serca. W ostatnich latach zmniejsza się liczba młodych w naszych polskich seminariach duchownych oraz w zakonnych nowicjatach, stąd mój apel. Nie odmawiajcie niczego Chrystusowi! On was potrzebuje i Kościół was potrzebuje.

 

5. Podczas Mszy świętej Krzyżma pobłogosławimy olej chorych, olej katechumenów oraz olej krzyżma. Będziemy prosić Boga, aby uświęcił te oleje swoim błogosławieństwem, by przeniknęła je moc Ducha Świętego. Niech olej chorych będzie dla nich ochroną, niech ich uwalnia od chorób i cierpień. Niech olej katechumenów udziela im męstwa, by stali się dobrymi uczniami Chrystusa. Niech namaszczeni krzyżmem staną się świątynią żywego Boga. Zanieśmy te oleje do naszych wspólnot parafialnych, jako znak jedności z nimi.


Przeżyjmy najbliższe dni z Jezusem idącym na śmierć, ale odnoszącym zwycięstwo. Prośmy Go, byśmy mieli udział w tym zwycięstwie miłości nad nienawiścią, w zwycięstwie dobra nad złem, w zwycięstwie życia nad śmiercią. Bądźmy wiarygodnymi świadkami tego zwycięstwa w dzisiejszym świecie. Amen!

 

powrót

Msze święte


Partnerzy:
Mecenas: