Małopolska Pielgrzymka Strażaków, Kraków-Łagiewniki, 18 X 2015


Małopolska Pielgrzymka Strażaków do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, 18 X 2015

 

 

Wprowadzenie


Witam serdecznie wszystkich uczestników XIV Pielgrzymki Strażaków Województwa Małopolskiego do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Witam Pana Prezesa i Zarząd Oddziału Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej w Krakowie. Witam wszystkich Strażaków. Witam poczty sztandarowe. Drodzy Strażacy – witam serdecznie wasze Rodziny, waszych bliskich i przyjaciół.


Strażacy to ludzie miłosierdzia, stojący na straży życia i dobytku swoich bliźnich. Niejednokrotnie wykonują swoją służbę z narażeniem własnego życia. Dlatego cieszą się zasłużonym szacunkiem całego społeczeństwa. Dziś, jak co roku, małopolscy strażacy pielgrzymują do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, aby tutaj – niejako u źródeł – szukać inspiracji i siły do dalszej, wytrwałej służby.

W tej Mszy świętej dziękujemy Bogu za Jego dotychczasową opiekę nad wszystkimi strażakami, a jednocześnie pragniemy upraszać dla nich dalsze Boże błogosławieństwo na kolejny rok ofiarnej służby Bogu i człowiekowi.


Stając przed Bogiem w prawdzie, zdajemy sobie sprawę z naszych osobistych słabości, zaniedbań i grzechów. Dlatego przeprośmy naszego miłosiernego Pana za to wszystko, co nas oddala od Niego i od naszych bliźnich, byśmy mogli czystym sercem sprawować tę Najświętszą Ofiarę.

 

 

Homilia


Drodzy Strażacy – Druhny i Druhowie,

drodzy Bracia i Siostry!


1. Na czym polega wielkość człowieka? Kto jest prawdziwie wielkim w naszym świecie? Czy wielkim jest człowiek dzierżący władzę nad innymi? Czy wielkim jest człowiek posiadający znaczne bogactwa? Czy wielkim jest człowiek sławny i zajmujący zaszczytne miejsca? Na te pytania odpowiada nam dzisiejsza Ewangelia.


Może nas zaskakuje, a nawet gorszy postawa dwóch apostołów, braci Jakuba i Jana, o których przed chwilą słyszeliśmy. Zwrócili się do Jezusa z mało budującą prośbą, aby mogli zasiadać w Jego chwale po Jego prawej i lewej stronie. Inaczej mówiąc, chcieli sobie załatwić prestiżowe miejsca w królestwie Bożym. Ich pragnienie i prośba jest tym bardziej zaskakującą, że bezpośrednio wcześniej Pan Jezus zapowiedział apostołom, że idą do Jerozolimy, gdzie zostanie On skazany na śmierć, wyszydzony, opluty, ubiczowany i zabity, a po trzech dniach zmartwychwstanie (por. Mk 10, 33-34).


Jezus uprzedził tych dwóch apostołów, aby się opamiętali, bo nie wiedzieli, o co proszą. Zapytał ich, czy są gotowi pić kielich, który On ma pić, i czyli czy są gotowi cierpieć tak jak On. Odpowiedzieli, że są gotowi, ale ta odpowiedź nie była zbyt przekonywująca. Usłyszeli ponadto, że i tak będą cierpieć, a miejsc w królestwie Bożym nie rozdziela On, ich Mistrz, ale dostaną je ci, dla których są przygotowane.


Postawa Jakuba i Jana oburzyła pozostałych apostołów, ale przecież oni wcale nie byli lepsi. W tej samej Ewangelii św. Marka czytamy nieco wcześniej, że apostołowie w drodze „posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy” (Mk 9, 34). Myśleli o zrobieniu osobistej kariery u boku Syna Bożego! Oni wszyscy stali się wielkimi, ale dopiero wtedy, gdy po Jego śmierci i zmartwychwstaniu oddali się bez reszty głoszeniu Ewangelii i przepłacili za to życiem. Stali się świadkami ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana, a On na ich wierze zbudował swój Kościół, do którego my wszyscy mamy przywilej należeć.

 

2. Jezus jako mądry Nauczyciel wykorzystał to wydarzenie, aby pouczyć swoich najbliższych uczniów, na czym polega prawdziwa wielkość człowieka. Powiedział im, że wielkimi nie są „ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę”. I dodał: „kto by między wami chciał się stać wielki, niech będzie sługą waszym. […] Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu” (Mk 10, 42-45).


A więc wielkość człowieka nie polega na posiadaniu nad innymi władzy i wykorzystywaniu jej do gnębienia podwładnych. Wielkim jest człowiek, który nie stawia siebie w centrum, natomiast czyni ze swego życia, ze swego czasu i umiejętności dar dla innych. Wielkim jest człowiek, który służy. Służba jest jednym z najpiękniejszych imion miłości, a my wszyscy jesteśmy stworzeni do miłości, bo jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, który jest Miłością.

 

3.  Modlimy się dziś w miejscu, w którym pokorna siostra zakonna, święta Faustyna, przypomniała światu prawdę o miłosierdziu Boga. Uczyniła to w czasie, w którym władzę nad światem i całymi narodami zdobywały dwa bezbożne i nieludzkie systemy totalitarne – nazizm i komunizm. Systemy te kierowały się ideologiami, które radykalnie odrzucały to wszystko, o czym mówi nam dzisiejsza Ewangelia, i dlatego zostawiły po sobie morze przelanej krwi i cierpienia niewinnych ofiar.


Orędzie o miłosierdziu Boga, które rozeszło się z tego miejsca na świat, podjął Ojciec Święty Jan Paweł II, dlatego słusznie nazwano Papieżem Bożego Miłosierdzia. On konsekrował tę świątynię 17 sierpnia 2002 roku, był bowiem przekonany, że – jak sam wyznał – „jest to także szczególne miejsce, które Bóg obrał sobie, aby tu wylewać łaski i udzielać swego miłosierdzia. Modlę się – mówił tutaj, przy tym ołtarzu Jan Paweł II – aby ten kościół był zawsze miejscem głoszenia orędzia o miłosiernej miłości Boga; miejscem nawrócenia i pokuty; miejscem sprawowania ofiary eucharystycznej — źródła miłosierdzia; miejscem modlitwy – wytrwałego błagania o miłosierdzie Boże dla nas i całego świata” (n. 3). Te słowa wyjaśniają nam głęboki sens dzisiejszej pielgrzymki strażaków województwa małopolskiego do tego sanktuarium.


Tutaj św. Jan Paweł II zawierzył świat Bożemu miłosierdziu. Tutaj modlił się żarliwie, mówiąc: „Boże, Ojcze Miłosierny, […] Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka. Pochyl się nad nami wszystkimi, ulecz naszą słabość, przezwycięż wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć Twojego miłosierdzia, aby w Tobie, Trójjedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei” (n. 6).

 

4. Drodzy strażacy – druhny i druhowie, waszym szczególnym powołaniem jest ofiarna, bezinteresowna służba bliźnim znajdującym się w potrzebie, w trudnych sytuacjach, w niebezpieczeństwie utraty mienia, zdrowia i życia. W dobrze, mądrze zorganizowanym społeczeństwie potrzebny jest zastęp ludzi gotowych stawić czoło zagrożeniom, wypadkom, katastrofom, klęskom żywiołowym. Do tej służby potrzebne są szczególne predyspozycje umysłu i serca, determinacja, odwaga, gotowość do poświęcenia, a nawet narażenia własnego życia. Nie ulega wątpliwości, że najważniejszą motywacją, skłaniająca strażaka do służby, do czynu, jest miłość bliźniego. Prawdziwy strażak niewiele mówi o miłości. On miłością żyje i wyraża ją swoją postawą, swoim czynem, swoją stałą gotowością spieszenia z pomocą.


Do takiej altruistycznej postawy zachęca nas sam Jezus i cała Jego Ewangelia. Wierzący strażak wie, że naczelnym drogowskazem w jego życiu jest przykazanie miłości Boga i bliźniego. Do wiernego i ochoczego zachowania tego przykazania potrzebna jest nam pomoc z wysoka. Stąd rodzi się potrzeba modlitwy, pogłębiania żywej więzi z Bogiem przez sakramenty święte, aby umacniać i utrwalać naszą postawę służby. Temu służy nasza dzisiejsza wspólna modlitwa, słuchanie słowa Bożego i uczestnictwo we Mszy świętej.


Autor Listu do Hebrajczyków zachęca nas, byśmy trwali mocno w wyznawaniu naszej wiary. Autor ten zachęca nas również do nadziei, pisząc: „Zbliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę w stosownej chwili” (Hbr 4, 16). Jest z nami Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, współczujący naszym słabościom, podobny do nas we wszystkim oprócz grzechu. Na Nim możemy i powinniśmy budować nasze życie. Jego Ewangelia powinna stanowić program nasze życia i służby, a jest to Ewangelia miłosiernej miłości zbawiającej człowieka i zachęcająca go, by kroczył drogą miłości. To nasze chrześcijańskie powołanie. To droga prowadząca nas do życia na wieki w Bożym królestwie, w domu naszego Ojca niebieskiego, gdzie mamy przygotowane miejsca.

 

5. Drodzy strażacy, w imieniu Kościoła Krakowskiego dziękuję wam za waszą postawę i służbę. Wspólnie dziękujmy Bogu w tej Mszy świętej za Jego opiekę nad wami, zwłaszcza podczas trudnych akcji. Niech On nadal strzeże was, byście z kolei wy mogli strzec innych, ratować ich, spieszyć im z pomocą. Módlmy się za zasłużonych i wypracowanych strażaków, a także za młode pokolenie Polek i Polaków, aby zasilali wasze szeregi i kontynuowali najlepsze tradycje Ochotniczej Straży Pożarnej w naszej Ojczyźnie. Módlmy się za wasze rodziny, za waszych bliskich, by doczekali się zawsze waszych szczęśliwych powrotów do domów. Oni też mają udział w waszej służbie.


Prośmy św. Floriana, patrona strażaków, o szczególne orędownictwo za wami u tronu Najwyższego. Prośmy o to św. Faustynę, a także św. Jana Pawła II. On na pewno patrzy dziś na nas z wysoka i wszystkim nam błogosławi.

Amen!

 

powrót

Msze święte


Partnerzy:
Mecenas: