25. rocznica święceń biskupich abpa Sławoja Leszka Głódzia, 20 II 2016


Jasna Góra, 20 II 2016
25. rocznica święceń biskupich
abpa Sławoja Leszka Głódzia
Czytania: Syr 50, 22-24; 2 Tm 2, 1-13; Łk 1, 39-55

 

 

Czcigodny Księże Arcybiskupie Jubilacie,
Bracia w biskupstwie i kapłaństwie,
Siostry i Bracia!


1. Są chwile w naszym życiu, gdy w sposób szczególny uświadamiamy sobie, że jesteśmy narzędziami w ręku Boga, który pomimo naszych ograniczonych sił chce się nami posługiwać do realizacji swoich zamierzeń - do budowania na ziemi królestwa miłości i pokoju. Niejednokrotnie postawione przed nami zadania przerastają nasze możliwości. Tym bardziej powinniśmy wtedy zaufać Bogu, powierzyć się Mu bezwarunkowo, aby - jak mówi św. Paweł - „nie z nas, ale z Boga była owa przeogromna moc" (por. 2 Kor 4, 7), dzięki której spełnimy powierzoną nam misję.


Taką chwilę przeżyła Maryja z Nazaretu, gdy Wszechmogący wkroczył w Jej spokojne dotąd życie i oznajmił Jej, że zostanie matką Syna Bożego. Trudno sobie wyobrazić bardziej zaskakującą wiadomość i zadanie. Wiemy, ze bardzo krótki, ograniczony do minimum dialog z aniołem skończył się bezwarunkową gotowością Maryi: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego" (Łk 1, 38). Od tego momentu zaczęła nosić w swym przeczystym łonie niewyrażalną Tajemnicę - Syna Najwyższego.
O tym, co przeżywała w swym sercu, dowiadujemy się dopiero z hymnu Magnificat, wyśpiewanym przy spotkaniu z Elżbietą. Maryja z całą pokorą zdaje sobie sprawę, że „odtąd błogosławić Ją będą wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił Jej Wszechmocny" (por. Łk 1, 48-49). My dzisiaj wraz z Maryją, na Jej Jasnej Górze, dziękujemy Bogu za wszystko, co uczynił w Jej życiu. Dziękujemy również za to, co uczynił w życiu i służbie Arcybiskupa Sławoja Leszka. Dziękujemy także za to, co uczynił nam wszystkim. Do takiej postawy zachęca nas autor Księgi Syracydesa: „Błogosławcie Boga całego stworzenia, który wszędzie czyni wielkie rzeczy, który od łona matczynego wywyższa dni nasze, który z nami postępuje według swego miłosierdzia" (Syr 50, 22).

 

2. Dwadzieścia pięć lat temu ks. Sławoj Leszek Głódź, pracownik watykańskiej Kongregacji dla Kościołów Wschodnich, przeżył swoiste zwiastowanie. 21 stycznia 1991 roku Ojciec Święty Jan Paweł II mianował go Biskupem Polowym Wojska Polskiego - ordynariuszem ustanowionego w tym samym dniu w Polsce Ordynariatu Polowego. Ta decyzja była wynikiem epokowej zmiany, jaka poprzedniego roku dokonała się w naszej Ojczyźnie i w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w których po kilkudziesięciu latach panowania runął w gruzach bezbożny, komunistyczny system totalitarny. W dniu nominacji ks. Sławek otrzymał od Jana Pawła II biskupi pierścień. Był to wyraz szacunku i wdzięczności świętego Papieża dla biskupa nominata za jego kompetentną i ofiarną pracę dla Stolicy Apostolskiej. Miesiąc później, 23 lutego, ks. Głódź przyjął święcenia biskupie na Jasnej Górze z rąk ks. Prymasa Józefa Glempa, a współkonsekratorami byli kardynałowie Franciszek Macharski i Henryk Gulbinowicz. Dziś więc, po ćwierćwieczu, powracamy do początków biskupiej służby Jubilata.


Droga Nominata do nowej i trudnej misji zaczęła się w jego rodzinnej Bobrówce na białostocczyźnie, gdzie przyszedł na świat 13 sierpnia 1945 roku. Dziewiętnaście lat później wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Białymstoku. Duchową i intelektualną formację do kapłaństwa przerwało powołanie do służby wojskowej w szeregach Ludowego Wojska Polskiego w kompanii kleryckiej. Powoływanie kleryków do służby wojskowej w PRL-u było aktem represji, ale - jak się później okazało - wyszło na dobro przyszłemu Biskupowi Polowemu, bo w jakiś sposób przygotowało go do zadania, które na niego czekało.
Po święceniach kapłańskich 14 czerwca 1970 r., i po krótkiej służbie w diecezji, ks. Sławoj Leszek podjął dalsze studia w Paryżu, Lublinie oraz w Rzymie, gdzie na Papieskim Instytucie Orientalnym zdobył doktorat z prawa kanonicznego Kościołów Wschodnich. Tak przygotowany podjął pracę w Synodzie Biskupów, a następnie w Kongregacji dla Kościołów Wschodnich, gdzie po kilkunastu latach zastała go nominacja.


Podczas ponad trzynastoletniej posługi jako Biskup polowy zorganizował Ordynariat Polowy i strukturę duszpasterstwa wojskowego. Następnie Jan Paweł II mianował go ordynariuszem Diecezji Warszawsko-Praskiej, wynosząc go wcześniej do godności arcybiskupa ad personam. Po trzech latach Papież Benedykt XVI mianował go Arcybiskupem Metropolitą Gdańskim. Ta służba trwa do dziś.
Tak wygląda w największym skrócie przebieg służby Kościołowi dzisiejszego Jubilata. Nie sposób wymienić wszystkich jego dokonań i funkcji, jakie pełnił, również w Konferencji Episkopatu Polski i jej Radzie Głównej. Przyszły także kolejne stopnie wojskowe i odznaczenia. Ale przecież nie to jest najważniejsze. Najważniejsza jest służba Chrystusowi Królowi. W jego służbie wszyscy jesteśmy szeregowymi żołnierzami. Jesteśmy nieużytecznymi sługami; „wykonaliśmy - i wykonujemy - to, co powinniśmy wykonać" (por. Łk 17, 10).


Przez całe dwadzieścia pięć lat Arcybiskup Jubilat, jak każdy pasterz, pełnił i nadal pełni potrójną posługę: docendi, sanctificandi et regendi - nauczania, uświęcania i rządzenia, i to zarówno w Ordynariacie Polowym, obejmującym całe terytorium kraju, jak i w Diecezji Warszawsko-Praskiej i wreszcie w Archidiecezji Gdańskiej. Św. Jan Paweł II tak pisał o tej potrójnej funkcji: „Każdy biskup zatem, sprawując posługę uświęcania realizuje to, do czego zmierza posługa nauczania, a zarazem czerpie łaskę potrzebną do spełniania posługi rządzenia, wzorując swoje postępowanie na Chrystusie Najwyższym Pasterzu w taki sposób, aby wszystko przyporządkowane było budowaniu Kościoła i chwale Trójcy Świętej" (Pastores gregis, 32). Biskup jako pierwszy jest słuchaczem Bożego słowa oraz jego strażnikiem i przekazicielem. Biskup jest szafarzem świętych sakramentów, i wreszcie biskup otrzymuje pasterską władzę rządzenia, aby budować wspólnotę Kościoła i strzec jedności ludu Bożego.

 

3. Szukając klucza do zrozumienia osobowości i posługi pasterskiej dzisiejszego Jubilata, możemy ten klucz znaleźć w zawołaniu biskupim, które towarzyszy mu od samego początku i związane jest z jego pierwszą nominacją: Milito pro Christo - „Walczę dla Chrystusa". To hasło nawiązuje bezpośrednio do słów, jakie Apostoł Narodów skierował do młodego biskupa i swego umiłowanego ucznia Tymoteusza: „Ty, moje dziecko, nabieraj mocy dzięki łasce, która jest w Chrystusie Jezusie, a to, co usłyszałeś ode mnie za pośrednictwem wielu świadków, przekaż wiarygodnym ludziom, którzy będą zdolni nauczać też innych. Bierz udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa" (2 Tm 2, 1-3).


Dobry żołnierz Jezusa Chrystusa jest przede wszystkim Jego wiernym uczniem, który zostawia wszystko, idzie za swoim Mistrzem, utożsamia się z Nim, stara się naśladować Jego postawę, Jego spojrzenie na ludzkie sprawy, aby uczestniczyć w Jego misji zbawienia świata. Dobry uczeń i żołnierz Jezusa Chrystusa oddaje się Mu całkowicie do dyspozycji, aby być posłanym tam, gdzie trzeba głosić Dobrą Nowinę, słowo życia wiecznego, gdzie trzeba być szafarzem życiodajnych sakramentów, gdzie trzeba strzec Chrystusowej owczarni i szukać zagubionych owiec. W kapłańskiej i biskupiej służbie Jezusowi Chrystusowi i Jego Kościołowi nie możemy się oszczędzać, bo nie jesteśmy zaangażowani na etat. Nie liczymy nadgodzin służby, ponieważ On - nasz Pan i Zbawiciel - liczy na to, że będziemy tę służbę pełnić zawsze, całym sercem, całą duszą, najlepiej jak potrafimy.


Być dobrym żołnierzem Jezusa Chrystusa to starać się mieć takie serce jak On - serce dobre, wrażliwe i pełne miłosierdzia. Przypomina nam o tym cały czas Papież Franciszek. Przypomina nam o tym Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia. Przeżywając go, mamy przede wszystkim jeszcze raz i jeszcze głębiej doświadczyć miłosierdzia naszego Boga, najważniejszego Dobrego Samarytanina, pochylającego się nad naszymi ranami, słabościami i grzechami. To jest i powinno być doświadczenie każdego z nas, również nas - biskupów i kapłanów. Dopiero „uzbrojeni", umocnieni w doświadczenie hojnego i bezwarunkowego Bożego miłosierdzia, uzdrowieni mocą Chrystusowej miłości, jesteśmy zdolni, by walczyć po stronie naszego Króla i Wodza - czyli czynić miłosierdzie, walczyć ze złem i grzechem w nas i wokół nas, ułatwiając Panu dostęp do ludzkich serc, do naszych rodzin, wspólnot i środowisk, do przenikania Jego Ewangelii we wszystkie sfery naszego życia osobistego i społecznego.

 

4. Drogi Księże Arcybiskupie, dziś dziękujesz Bogu za dwadzieścia pięć lat twojej pasterskiej posługi w Kościele. Składasz u tronu Najwyższego to wszystko, co uczyniłeś dla Niego, dla budowania Jego królestwa na ziemi, zwłaszcza na naszej polskiej ziemi. My również dziękujemy Bogu za Twoją wieloraką posługę, za głoszenie Bożego słowa, które także dzięki Tobie „nie uległo spętaniu" (2 Tm 2, 9). Broniłeś godności człowieka, uczyłeś miłości do Ojczyzny. Dziękujemy za sprawowane przez Ciebie Eucharystie, za umacnianie młodych Duchem Świętym w sakramencie bierzmowania, za pasterską troskę o Kościół Boży wszędzie tam, gdzie cię skierowało posłuszeństwo Bogu i Namiestnikowi Chrystusa na ziemi. Doświadczyłeś w ostatnich latach choroby i cierpienia, i przyjąłeś to doświadczenie w duchu wiary, uwrażliwiając się jeszcze bardziej na los chorych i cierpiących w Kościele Gdańskim.
Twój Jubileusz obchodzimy na Jasnej Górze - w duchowej stolicy Polski, bo tu się zaczęła Twoja droga biskupiej posługi. Matce Chrystusa zawierzyłeś tę posługę, a my razem z Tobą prosimy Ją, by nadal Ona, Królowa i Hetmanka naszego narodu, miała Cię w swej opiece.


Do apostolskiego grona biskupów powołał Cię Jan Paweł II, któremu wiernie służyłeś w Rzymie. Jestem przekonany, że dziś święty Papież również wspiera Cię z wysoka. Walcz dalej dla Chrystusa. Walcz za sprawę, dla której On przyszedł na ziemię. On, Najwyższy Pasterz, wynagrodzi Ci wszystkie trudy w Jego służbie. A my wspieramy Cię dzisiaj naszą modlitwą, aby błogosławieństwo Pana towarzyszyło Ci w następnych latach Twojego bojowania dla Chrystusa i Kościoła. Amen!

 

powrót

Msze święte


Partnerzy:
Mecenas: