Przemówienie podczas Kongresu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia


 Przemówienie podczas Kongresu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia,
Kraków-Łagiewniki 17.10.2015

 

Bogu dziękuję, że od 35 lat mogę obserwować życie ruchu charyzmatycznego nastawionego na ratowanie ludzkiego życia oraz sumienia. Chodzi o życie człowieka od chwili jego poczęcia, oraz o sumienia tych, którzy dziecko przyjmują i tych, którzy je niszczą.

Krucjata Wasza mając na uwadze dziecko odwołuje się do głośnego wołania św. Jana Pawła II, wzywającego do szacunku dla dziecka nie tylko w Kościele, ale i ludzkości, niezależnie od światopoglądu czy wyznawanej religii. Szacunek bowiem dla życia jest wykładnikiem godności człowieka. Kto życia nie szanuje, ten sam dobrowolnie rezygnuje z szacunku do siebie, bo trudno szanować tego, kto nie szanuje życia innych.


Dotykamy ważnego wezwania, jakie Bóg skierował do wszystkich, a co w formie przykazania ujął w Dekalogu: „Czcij ojca swego i matkę swoją, a będziesz długo żył i będzie ci się dobrze powodziło na ziemi”. Czcij, to znaczy szanuj! Ale rodzice na ten szacunek winni sobie zasłużyć. Jeśli decydują się na zabicie dziecka, to niszczą sami siebie, tak w oczach dzieci, jakie zrodzili, jak i w oczach wszystkich, którzy o ich czynie wiedzą. Przede wszystkim niszczą siebie w oczach Boga, bo Ten nie po to ich stwarza, aby niszczyli ale, aby rodzili i wychowywali.


Wielu sądzi, że Waszej Krucjacie zależy tylko na piątym przykazania Dekalogu: „Nie zabijaj”. Trzeba jednak mocno podkreślić, że w równej mierze zależy na czwartym: „Czcij ojca i matkę”!


Dziękuję Bogu za Waszą Krucjatę, która gromadziła i gromadzi dziesiątki tysięcy ludzi wiary na modlitwę. Takie środowisko modlitwy jest skarbem dla Kościoła i dla naszej Ojczyzny. Szczególnie dziękuję za tych, którzy mają odwagę adoptować dzieci, a w Waszym gronie adoptujących duchowo jest wielu. Tylko Bóg zna wartość takiej formy miłości wobec dziecka. Adopcja to gest miłości, bo jest to otoczenie dziecka miłością Bożą, jaką jest wypełnione nasze serce. Ta miłość nie umiera, bo ma wymiar wieczny.


Dziękuję za trwających na modlitwie. Jest to również realizacja pierwszego Orędzia św. Jana Pawła II, tak mocno przypomnianego w Kalwarii, orędzia o modlitwie. Ona jest najważniejszym i najpilniejszym zadaniem współczesnego Kościoła. Wasza odpowiedź koncentruje się na otoczeniu modlitwą i miłością dziecka poczętego.


Dziękuję za kolejny krok, jaki stawiacie. Jest nim wynagrodzenie. Ono jest gestem miłosierdzia, na który Bóg odpowiada swoim miłosierdziem. Cenne jest to, że dodając ten wymiar Waszej modlitwie o życie, włączacie się w Rok Miłosierdzia, jaki jest przed nami.


Życzę Wam, aby to środowisko wiary i miłości, jakie tworzycie, rosło. Niech w najbliższym roku każdy znajdzie przynajmniej jednego, by za rok było Was sto procent więcej. Otwórzcie im oczy na to, że najpiękniejsze owoce – należących do Waszej Krucjaty – dojrzewają w sercach trwających na modlitwie. Modlący się otrzymują od Boga jeszcze więcej niż te dzieci i ich rodzice, których obejmujecie modlitwą. O tym trzeba głośno mówić. Najwięcej zawsze otrzymuje ten, kto się modli, jego serce jest ubogacone. W takim środowisku łatwiej żyć Ewangelią, czego oczekuje od nas Jezus. Codziennie dziękujcie za to, że należycie do tego środowiska. Bóg zawsze odpowiada swoją opieką tym, którzy w imię miłości bliźniego pochylają się nad zagrożonym, i wspiera tych, którzy umieją przebaczyć i objąć wynagrodzeniem swoich braci.


Niech moje błogosławieństwo, połączone z błogosławieństwem św. Jana Pawła II, spocznie na Was i na dziele, jakie podejmujecie. Nasz święty Papież jest z Wami, bo dla niego życie człowieka poczętego było i jest wielkim skarbem.   

 

                   

powrót

Msze święte


Partnerzy:
Mecenas: