Wspólnota "Shalom" ewangelizuje Kraków | WYWIAD

"Wspólnota Shalom zawsze jest wysyłana do miasta, do którego zaprosi ją biskup. Arcybiskup krakowski, kard. Stanisław Dziwisz wysłał pismo z prośbą do naszego założyciela, aby do Krakowa wysłano misjonarzy Shalom. Prosił, by pomogli nie tylko w przygotowaniu ŚDM, ale także w misji ewangelizacji miasta. Naszą główną misją jest ewangelizacja młodych" - mówi Michele Magalhães odpowiedzialna za społeczność „Shalom" Brazylijczyków przy KO ŚDM.


Z Thamyres Gonçalves, Adą Nunes, José Pasternakiem, Michele Magalhães członkami wspólnoty "Shalom" rozmawia Małgorzata Gadomska.


Małgorzata Gadomska: Czy to prawda, że dzięki pracy brazylijskiej wspólnoty „Shalom" (hebr. pokój, harmonia) w waszym kraju dochodzi do wielu nawróceń?

 

Ada Nunes: Tak, nie tylko w Brazylii, ale na całym świecie. Jest nas ponad 45 tys. osób, które łączą się w dziele, wspólnocie życia i wspólnocie przymierza. Czym jest nasze dzieło? Obejmuje wszystkich, którzy w jakiś sposób uczestniczą we Wspólnocie, za pośrednictwem grup modlitewnych, służby, którą nazywamy apostolatem, albo udziału w wydarzeniach, które przeżywa wspólnota. Do Wspólnoty Życia trafiają bracia powołani, wezwani, aby zostawić wszystko i żyć we Wspólnocie Przymierza. Razem pracować, uczyć się i żyć, aby poświęcić Wspólnocie całe swoje życie. Wszyscy jesteśmy misjonarzami, bo służymy Królestwu Bożemu. Są między nami kapłani, seminarzyści, rodziny i świeccy. Nie tylko w Brazylii charyzmat „Shalom" dociera do młodych. Na całym świecie coraz więcej archidiecezji zgłasza się do nas, aby dołączyć do Wspólnoty. Jesteśmy tam, gdzie Kościół nas wzywa, tam gdzie świat nas potrzebuje.


Kto jest założycielem wspólnoty, jaki jest jej charyzmat? Gdzie na świecie można spotkać jej członków?

 

Thamyres Gonçalves: Naszym założycielem jest Moyses Azevedo, urodzony w Brazylii, w Fortaleza. Dzięki Bogu, nadal żyje i jest człowiekiem głębokiej modlitwy. To człowiek, który, natchniony przez Boga wielką chęcią do ewangelizacji, zaczął modlić się o odpowiedź na pytanie, co zrobić, aby młodzi ludzie poznali miłość Boga. Zastanawiał się: "Jak młodzi ludzie mogą poznać Chrystusa, jeśli nie chodzą do kościoła, jeśli nie należą do grup modlitewnych? Ale przecież chodzą do kawiarni, spotykają się z przyjaciółmi!". W jego sercu pojawiło się pragnienie stworzenia „jadalni ewangelizacji", a z niego wyrósł pomysł pierwszego obiadu „Shalom". Charyzmat wspólnoty „Shalom" to "ewangelizacja młodych ludzi, a wraz z nimi, ewangelizacja rodzin, kobiet, mężczyzn i dzieci". Dziś jesteśmy obecni w ponad 22 krajach.


Czy do „Shalom" można dołączyć w każdej chwili? Jak żyć wśród członków społeczności - czy można mieć własną rodzinę, czy trzeba podjąć decyzję o życiu konsekrowanym?


Michele Magalhães: Istnieje kilka sposobów, aby żyć w naszej wspólnocie i realizować jej charyzmat. Zazwyczaj przez nasz styl życia, przez charyzmat, jesteśmy powołani, aby po prostu żyć. Są osoby, które odważają się robić to w grupie modlitewnej, a wewnątrz tej grupy, z wykorzystaniem charyzmatów, pogłębiają swoją wiedzę o Bogu, przyjaźń z Bogiem i Kościołem.

Na początku, jeśli ktoś czuje się powołany do tego charyzmatu, w jednym z ośrodków ewangelizacji lub z pomocą misjonarza ze wspólnoty zaczyna kroczyć ścieżką modlitwy osobistej i wspólnotowej. Od tej chwili, wchodzi na drogę, którą nazywamy „dziełem Shalom". Staje się częścią grupy modlitewnej, zaczyna pełnić służbę lub ewangelizować zgodnie z charyzmatem „Shalom". A jeśli czuje pragnienie, aby dać z siebie coś więcej, by poświęcić swoje życie Bogu, prosi o rozpoczęcie drogi powołaniowej. Realizuje ją w ramach wspólnoty przez rok, po którym może złożyć oficjalną prośbę o dołączenie do „Shalom" - Wspólnoty Życia lub Wspólnoty Przymierza.

Do Wspólnoty Życia należą ci, którzy decydują się zostawić wszystko i w całości poświęcić życie Bogu, żyć jako misjonarze wszędzie tam, gdzie wyśle ich wspólnota. Ci, którzy należą do Wspólnoty Przymierza pozostają przy swojej pracy, w swoich rodzinach, ale poświęcają swoje życie Bogu jako świeccy i żyją według zasad wspólnoty. Zarówno we Wspólnocie Życia jak i we Wspólnocie Przymierza mogą żyć trzy stany - duchowni, rodziny i samotne osoby świeckie. Dlatego w naszej wspólnocie, tak jak powiedziała Ada, są księża, są rodziny i Ci, którzy wybrali życie w pojedynkę.

 

Michele, jesteś odpowiedzialna za społeczność „Shalom" Brazylijczyków, którzy przyjechali, by pracować w Komitecie ŚDM jako wolontariusze długoterminowi. Czy mimo całodziennej pracy udaje wam się zachować wspólnotowy rytm życia?


Michele: Wspólnota „Shalom" zawsze jest wysyłana do miasta, do którego zaprosi ją biskup. Arcybiskup krakowski, kardynał Stanisław Dziwisz wysłał pismo z prośbą do naszego założyciela, aby do Krakowa wysłano misjonarzy „Shalom". Prosił, by pomogli nie tylko w przygotowaniu ŚDM, ale także w misji ewangelizacji miasta. Nie była to nasza osobista decyzja, ale to nasi przełożeni wysłali nas do założenia wspólnoty „Shalom" tutaj w Krakowie. Naszą główną misją jest ewangelizacja młodych. Istnieje bezpośredni związek pomiędzy naszą misją i ŚDM. W trakcie każdej edycji ŚDM nasza społeczność dąży do jak najściślejszej współpracy z organizatorami i chce angażować się w ewangelizację młodzieży w czasie tego wydarzenia. Dlatego postanowiliśmy służyć jako wolontariusze ŚDM. Bycie z wami jest dla nas wielką radością. Po zakończeniu ŚDM pozostaniemy w Krakowie i będziemy kontynuować dzieło ewangelizacji w tym mieście. Teraz, kiedy służymy jako wolontariusze, oczywiście żyjemy innym rytmem niż na co dzień. Jako wspólnota życia, spędzamy nasze poranki na modlitwie i formacji w ciszy, a popołudnia i wieczory poświęcamy na ewangelizację młodzieży. Mimo że realizujemy charyzmat „Shalom" w trochę inny sposób, bo wszystko jest podporządkowane przygotowaniom do Światowych Dni Młodzieży, to wciąż czujemy radość z godzenia służby ŚDM i bezpośrednią ewangelizacją młodych. Rozwijamy się duchowo. Życie na misji to pomoc Kościołowi i każdemu, który chce lepiej poznać Boga. To wspaniałe, że mogę zawsze liczyć na pomoc moich braci w jej realizacji.


Czy jakaś cecha łączy Brazylijczyków i Polaków? Czy czujecie się w Polsce na tyle dobrze, by zostać z nami dłużej?


José Pasternak: W tym momencie nawet nie myślimy o odejściu stąd, ponieważ jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy być misjonarzami w Krakowie. Kiedy przybywasz na jakąś ziemię, poznajesz ją i ludzi, którzy ją zamieszkują, zaczynasz żyć ich życiem. Wspaniałą cechą, która łączy Brazylijczyków i Polaków jest to, że jesteśmy ludźmi bardzo religijnymi. To piękne, pójść na mszę nie tylko w niedzielę, ale też w tygodniu, i widzieć wielu młodych ludzi, którzy uczestniczą w niej całym sercem. Dzieje się tak nie tylko w przypadku mszy, ale i innych wydarzeń, które organizuje Kościół. W kontakcie z młodymi ludźmi, doświadczam wielkiej radości, zwłaszcza od tych, którzy w swoim życiu spotykają Boga i którzy poświęcają swoje życie, żeby mówić o Jezusie innym młodym. Ta radość, która jest w młodych Polakach, udziela się.


Czy z „Shalom" wywodzą się jacyś członkowie szczególnie znani w Kościele powszechnym?


José Pasternak: Z pewnością najbardziej znanym człowiekiem w naszej wspólnocie jest nasz założyciel, Moyses Azevedo i współzałożyciel, Maria Emmir Nogueira. Są oni często zapraszani do głoszenia rekolekcji na całym świecie, ponieważ doświadczenie ewangelizacji, jakim naznaczone jest ich życie, przemawia do wielu ludzi. To doświadczenie, które pomaga kroczyć ścieżką poszukiwania Boga, wchodzić na drogę do świętości dzięki charyzmatowi „Shalom".

Mamy też zespół muzyczny o nazwie „Wspólnota Misyjna Shalom". Zespół składa się z młodych ludzi ewangelizujących młodzież za pomocą muzyki. Grupa występowała na terenie Brazylii, a także tutaj, w Polsce. Niektórzy członkowie zespołu śpiewali w trakcie Światowego Dnia Młodzieży w Rio de Janeiro. Jeśli Bóg pozwoli, będą też obecni na Festiwalu Młodzieżowym „Halleluya", organizowanym przez Wspólnotę „Shalom", na którym występują muzycy chrześcijańscy.

 

Nasz założyciel jest także członkiem Papieskiej Rady do Spraw Świeckich i Rady do Spraw Nowej Ewangelizacji w Watykanie.

No i oczywiście nasz kochany ojciec João Chagas, który odpowiada za sprawy związane z młodzieżą i Światowymi Dniami Młodzieży w Papieskiej Radzie do Spraw Świeckich.

 

krakow2016.com

 

powrót

Msze święte


Partnerzy:
Mecenas: