Spotkanie Wspólnoty Mężczyzn św. Józefa z Piotrem Zworskim

Comiesięczne spotkanie krakowskiej wspólnoty Mężczyzn św. Józefa uświetnił swoją obecnością Piotr Zworski. Dziennikarz TVN, mąż i ojciec trojga dzieci opowiadał zebranym w swojej walce o wierność małżeńską. 


Piotr Zworski przyznał, że początki swojego małżeństwa budował w środowisku, dla którego najważniejsza była kariera, a wolne związki były czymś normalnym. „Po dwóch latach poczułem, że małżeństwo mi przeszkadza - w chodzeniu na imprezy i robieniu kariery. Chcieliśmy z żoną się rozstać. Ale daliśmy sobie ostatnią szansę i pojechaliśmy na kurs 'Filip', co było dla nas dotknięciem Jezusa, momentem absolutnej przemiany" - powiedział.
Jak przyznał dziennikarz, mimo zwycięskiej walki, tuż przed 40-tką zaczął odczuwać pustkę, a dzieci i żona przestały go interesować. Pojawiło się także uczucie do innej kobiety. Zaczęła się wtedy największa walka w jego życiu - walka o wierność małżeńską. Pan Bóg ukazał mu wtedy wszystkie braki jego relacji z żoną.

 

„Czy Ty się nią tak naprawdę zafascynowałeś w sposób czysty? Czy widziałeś piękno w jej oczach? Czy sprawiało Ci radość trzymanie jej za rękę, przebywanie i rozmowa z nią?" - wymieniał pytania, które Bóg podsuwał mu podczas modlitwy.
Zworski wyznał, że Pan Bóg prowadził go przez ten trudny czas obrazami biblijnymi. Jako pierwszego wskazał postać Abrahama, któremu w zawarciu przymierza z Bogiem przeszkadzały „ptaszyska", dla dziennikarza była ta metafora emocji do tej kobiety. Drugi obraz dotyczył Dawida, który stracił zaufanie do Boga, choć przecież szedł z Nim przez całe życie. „Mieliście taki moment w życiu? Kiedy stwierdziliście, że już nie musicie? Mam ustabilizowane życie, dzieci odchowane, zarabiam, jest mieszkanie. Wtedy najczęściej pojawia się Batszeba" - ostrzegł przybyłych mężczyzn.

 

Zworski podkreślił, że największą rolę w jego walce o wierność żonie odegrał św. Józef. „Święty Józef brał to życie, jakie było, nie odwracał się za siebie, nie płakał nad tym, co stracił. Ale szedł do przodu, biorąc obietnicę Bożą za pewnik. To było dla mnie olśnienie, że ja też jestem w sytuacji, w której muszę zaufać Bogu, że wierność jest ważna" - wspominał.Dodał, że niewątpliwie wielką lekcją było także zrozumienie słów o „odcięciu ręki, która jest powodem grzechu" - choć nigdy nie zaczął romansu z tą kobietą, to jego emocjonalne uwięzienie było tak duże, że zdecydował się na rezygnację z pracy, w której ją spotykał. Zachęcił mężczyzn do tego, by swoje relacje z kobietami opierali na prawdziwej rozmowie, a nie na flircie. Przestrzegł również przed tym, aby to nie kobieta była dla mężczyzny źródłem siły, ale by on był dla niej prawdziwym i dojrzałym oparciem.

 

Jak przyznał prelegent dziś jego małżeństwo przeżywa fazę rozkwitu. „Patrzę na swoją żonę i widzę tą samą kobietę, co 20 lat temu - kobietę, którą kocham jak nigdy dotąd. To jest kolejna łaska Boża. I jestem przekonany, że ona przyszła, bo zaufałem Bogu, wytrwałem i nie dałem się zwieść" - stwierdził.
„Przymierze Boga polega na tym, że On jest faktycznie w każdej sytuacji. Trudne momenty nie biorą się znikąd - jest w nich demon, który nie chce by w Twoim życiu zaszła przemiana albo chce byś uległ mrzonkom. To te ‘ptaszyska'. Pan Bóg mówi: ‘Jak przejdziesz ten test, jak zdasz ten egzamin z wierności, to zobaczysz, pokochasz jeszcze bardziej'" - podsumował Zworski.
Mężczyźni św. Józefa to grupa, która poprzez modlitwę i refleksję chce wzrastać w Bożej wizji męskości oraz odkrywać miejsce mężczyzny w rodzinie i społeczeństwie. W Krakowie spotykają się oni cyklicznie w każdą trzecią środę miesiąca w parafii św. Józefa w Rynku Podgórskim.

 


luk (KAI)/ Kraków 

powrót

Msze święte


Partnerzy:
Mecenas: