Gest miłości | świadectwo

Jak to jest pomagać innym? Swoim świadectwem pomocy ubogim dzielą się Iza oraz Marek.


 

Panią Krystynę poznałam półtora roku temu. Jestem wolontariuszką stowarzyszenia pomagającego osobom ubogim i brałam wtedy udział w programie specjalistycznym skierowanym do seniorów. Od tamtej pory utrzymuję stały kontakt z panią Krystyną - jeżdżę do niej co tydzień i robię większe zakupy. Pani Krystyna nie może wychodzić sama z domu, jest osobą starszą, niepełnosprawną. Jest bardzo otwartą osobą, dobrze się z nią rozmawia. Wiele w swym życiu przeszła. Kiedy umawiam się z nią na kolejne spotkanie, czuję wielką odpowiedzialność. Wiem, że często to ode mnie zależy, czy pani Krystyna będzie miała na tyle jedzenia, żeby jej wystarczyło do następnych zakupów, dlatego nieraz dźwigam po kilkanaście kilogramów. Odkryłam, że choć nie mam wpływu na zmianę całego świata, to mogę wpłynąć na zmianę czyjegoś całego świata.

 

Iza, 25 lat

 

Jeszcze do niedawna mijałem bezdomnych z niezrozumieniem. Z nutą pogardy i wstrętu. Dlaczego oni nie wezmą się do roboty? Dlaczego żebrają? Zaburzają estetykę miasta i dobre samopoczucie należne nam, ładnym, ciężko pracującym ludziom.

 

Kiedy Pan Bóg mnie nawrócił, skierował mój wzrok na wspólnotę posługującą ubogim rozmową i posiłkami. Tak spotkałem Grzegorza i jego kolegów z pustostanu. Minęło kilka tygodni zanim z pozycji osoby wydającej żywność, patrzącej na nich z góry, stanąłem obok i zobaczyłem w nich człowieka.

 

Wracając kiedyś po spotkaniu do domu usłyszałem głos „Nie myśl sobie, że jesteś lepszy od nich. Jesteś dokładnie taki sam". Bardzo chciałbym dla nich lepszego życia, ale wiem, że lepsze w moich kategoriach niekoniecznie oznacza lepsze dla nich. Pan Bóg pokazał mi, że lepszy, gorszy, to są nasze kategorie. Najważniejszy jest gest autentycznej miłości, bycie obok.

 

Marek, 29 lat

 

Zachęcamy do podjęcia wolontariatu podczas organizacji 1. Światowego Dnia Ubogich. Więcej informacji TUTAJ.

 

 

Źródło: sdu.malopolska.pl

 

powrót

Msze święte


Partnerzy:
Mecenas: