Abp Jędraszewski: Jeżeli Bogu zależy na nas, to czego się bać?

- Bądźcie wierni każdego dnia i każdej chwili, zdając sobie sprawę, że ostatecznie to Bóg jest Panem ludzkich dziejów i historii każdego człowieka. Przerzućcie swoje troski na Niego zdając sobie sprawę z tego, że te troski mogą przybierać kształt prawdziwie dramatyczny - zaapelował abp Marek Jędraszewski podczas Mszy świętej w krakowskim kościele św. Marka Ewangelisty, którą odprawił w dniu święta swojego patrona.


W homilii metropolita krakowski poprowadził wiernych w czasy, gdy powstawała Ewangelia św. Marka: - Wyobraźnia, ale także serce kieruje nas teraz do podnóży rzymskiego Kapitolu. Bo tam według tradycji chrześcijańskiej miał głosić Ewangelię św. Piotr Apostoł. A będący jego sekretarzem św. Marek miał spisywać Ewangelię tworząc w ten sposób zarys najstarszej znanej nam Ewangelii. Ewangelia czyli Dobra Nowina o Jezusie Chrystusie Bożym Synu, powstawała i była głoszona w sercu rzymskiego imperium, które było wówczas mieszanką kultur, religii i wyznań, ras i narodowości.

 

Metropolita krakowski podkreślił, że wielokształtności pogańskiego świata prowadzącej, w gruncie rzeczy, do zwątpienia, przeciwstawiona została Dobra Nowina, jedna, jedyna, a w Rzymie, w centrum tego wielokulturowego i wielocywilizacyjnego świata pojawił się Kościół.


Abp Jędraszewski zauważył, że chrześcijanie, mimo że starali się żyć w miłości, byli prześladowani. - Taki jest los chrześcijan skazanych na to by kroczyć drogami, które wyznaczył Jezus Chrystus nazywający siebie „Drogą". A ta droga to droga paschy, cierpienia, śmierci ale także zmartwychwstania. Stąd ta wielka nadzieja, która jest nicią przewodnią pierwszego Listu św. Piotra. - wyjaśniał wiernym arcybiskup Marek.

Przypominając płynące z Listu św. Piotra wezwanie do pokory na przekór złu i ufności mimo wszystko, arcybiskup krakowski nawiązał do chrześcijańskiej tradycji, według której skazani na śmierć św. Piotr i św. Paweł część więziennej drogi przebyli razem. - Piękna legenda o ich wspólnym pobycie w więzieniu i wspólnej drodze prowadzącej na męczeństwo. Jak wspaniale oddaje to prawdę o tym, że przerzuciwszy swoje troski na Pana trzeba być przekonanym: Jemu zależy na nas. Jemu na nas zależy do końca. Także w chwili gdy podniesie się miecz by ściąć głowę św. Pawła i ustanie stukot młotów przybijających ręce i nogi Piotra do krzyża - powiedział abp Jędraszewski.

 

Metropolita krakowski podkreślił, że również współczesność stawia przed chrześcijanami poważne zadania. - Próbując rozpoznać znaki naszego czasu, także i te pojawiające się w filozofii, czy ideologii multikulti, musimy mieć w sobie tę moc wiary, która naprzeciw ideologiom odrzucającym jakakolwiek prawdę, w ogóle istnienie prawdy, pozwala trwać przy Ewangelii o Jezusie Chrystusie Synu Bożym, Zbawicielu świata, Odkupicielu człowieka - zauważył arcybiskup.

 


- Jeżeli Bogu zależy na nas to czego się bać? To czego się lękać patrząc na to, co jest teraz i co się jawi jako bardzo niejasna przyszłość. Bogu na nas zależy i za tą pewność dziękuję Bogu podczas tej świętej Eucharystii, do której zwołał nas wszystkich dzisiaj św. Marek sekretarz Piotra Apostoła, skały, opoki, dzięki której bramy piekielne Kościoła nie przemogą. - zakończył arcybiskup Marek.

Po Mszy świętej przedstawiciele działającego od 600 lat przy kościele św. Marka Bractwa św. Zofii podziękowali metropolicie krakowskiemu, za to że święto swojego patrona przeżywa w tym kościele i złożyli solenizantowi imieninowe życzenia.

 

as/ biuro prasowe archidiecezji krakowskiej

 

powrót

Msze święte


Partnerzy:
Mecenas: