Abp Gądecki: Skupmy się na czynieniu dobra

W Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie w ramach ogólnopolskich uroczystości obchodzonego w polskim Kościele Roku św. Brata Alberta, 10 czerwca odbyła się Msza święta, której przewodniczył abp Stanisław Gądecki, Metropolita Poznański, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.


- Konieczny jest oddolny solidaryzm społeczny, a więc taka dobroczynność, która rodzi się poza instytucjami, jest spontaniczna i wyczulona na to, co w danym momencie się dzieje, kto naprawdę potrzebuje pomocy. Taki solidaryzm jest najpiękniejszy i najsilniejszy. Dlatego zamiast utyskiwać na zło, skupmy się na czynieniu dobra. Tylko wtedy bowiem odrodzimy się jako społeczeństwo - mówił abp Stanisław Gądecki, który przewodniczył uroczystej Mszy świętej.

 

Podczas homilii zwracając uwagę na wypowiedziane przez św. Brata Alberta słowa, że powinno się być dobrym jak chleb, abp Gądecki przypomniał, że zawsze trzeba być gotowym do największej ofiary za drugiego człowieka - W świetle wiary, solidaryzm zmierza do przekroczenia samego siebie, do nabrania wymiarów specyficznie chrześcijańskich, przebaczenia i pojednania. Wówczas bliźni jest nie tylko istotą ludzką, jej prawami i podstawową równością wobec wszystkich, ale staje się żywym obrazem Boga Ojca odkupionym krwią Jezusa Chrystusa i poddanym stałemu działaniu Ducha Świętego. Winien być kochany, nawet jeśli jest wrogiem, tą samą miłością, jaką miłuje go Bóg. Trzeba być gotowym do niesienia dla niego nawet największej ofiary, oddać życie za braci - wyjaśniał.

 

Abp Gądecki przypomniał życiorys Adama Chmielowskiego i zwrócił uwagę na najważniejsze wydarzenia z życia świętego, poczynając od dzieciństwa po trudną młodość, udział w powstaniu styczniowym, okres niewoli, czy działalność malarską. Mówił także o ważnym momencie zwrotu duchowego i trudnej decyzji porzucenia przez Adama Chmielowskiego malarstwa na rzecz służby Bogu i człowiekowi - Świadom był zagrożeń jakie niesie ze sobą bezgraniczne oddanie się sztuce, na wskutek czego gubi się w szalonej gonitwie rodzinę, moralność, ojczyznę, związek z Bogiem, wszystko co dodatnie i święte. - mówił - Adam Chmielowski szukał nowego ideału życia. Jego malarstwo oparte do tej pory na motywach świeckich, zaczęło czerpać natchnienie z tematów religijnych, czego najlepszym przykładem jest obraz „Ecce Homo", owoc głębokiego przeżycia tajemnicy bezgranicznej miłości Boga do człowieka - wyjaśniał.

 

Wspominając początki drogi zakonnej św. Brata Alberta oraz powstanie Zgromadzenia Braci Trzeciego Zakonu św. Franciszka zwanego popularnie Albertynami, arcybiskup zwrócił uwagę na szczególną i ważną działalność św. Brata Alberta - Pomimo swego kalectwa wiele podróżował, zakładając nowe przytuliska, sierocińce dla dzieci i młodzieży, domy dla starców, nieuleczalnie chorych oraz kuchnie ludowe. Za jego życia powstało 21 takich domów, gdzie potrzebujący byli otaczani opieką braci i sióstr. Przy tym wszystkim pozostawał on zawsze artystą i miał ten rzadki nawet u artystów przymiot: swój bardzo wybitny i charakterystyczny styl w mówieniu, przedstawianiu rzeczy, krytykowaniu tego co mu się nie podobało, chwaleniu tego co mówił. Był zawsze sobą. - mówił abp Gądecki.

 


Do zgromadzonych w Sanktuarium św. Jana Pawła II, słowo skierował także abp Marek Jędraszewski, dziękując za przybycie - Wasza obecność jest widocznym śladem i jednocześnie znakiem jak bardzo potrzebna jest miłość okazywana braciom, ciągle na nowo, z pokolenia na pokolenie, która sprawia, że wszyscy odzyskujemy godność Bożych dzieci, dzięki wzajemnemu obdarowywaniu - mówił metropolita krakowski.

 

Abp Jędraszewski przypomniał fragment sztuki o św. Bracie Albercie „Brat naszego Boga", napisanej przez Karola Wojtyłę, mówiący o największej nędzy człowieka - Inne rodzaje nędzy są wtórne wobec tego, gdy brak człowiekowi odniesienia do Boga. I ta nędza pierwsza i najprawdziwsza ze wszystkich, może być wyleczona jedynie przez miłość miłosierną Boga, który chce się do tej nędzy ludzkiej zbliżyć poprzez miłość autentyczną, aż do końca ze strony drugiego człowieka. I tej miłości Bóg zażądał od Adama Chmielowskiego, której ostatecznie dał się przekonać, by móc dźwigać innych ludzi ku Bogu - mówił.

 

Pod koniec uroczystości przedstawiciele Rządu - Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski oraz Wicewojewoda Małopolski Józef Gawron - odczytali listy od Prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz Premier Beaty Szydło skierowane do uczestników ogólnopolskich obchodów Roku św. Brata Alberta. Słowa podziękowań do przybyłych gości skierowali także Siostra Starsza Zgromadzenia Sióstr Albertynek Teresa Maciuszek i Brat Starszy Zgromadzenia Braci Albertynów Paweł Flis.

 

Uroczystości przewodniczył ks. abp Metropolita Poznański Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Podczas uroczystości obecni byli także m.in. abp Marek Jędraszewski, Metropolita Krakowski, ks. kard. Stanisław Dziwisz, ks. bp Edward Janiak - biskup Diecezji Kaliskiej, ks. bp Adam Dyczkowski - Biskup Senior Diecezji Zielonogórsko-gorzowskiej, biskupi pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej, przedstawiciele i członkowie Konsulty Konferencji Wyższych Przełożonych Męskich Zgromadzeń Zakonnych, Matki Generalne i Prowincjalne oraz tworzące Konsultę Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych, Siostry Albertynki i Bracia Albertyni, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, posłowie i senatorowie, profesorowie Janina Milewska-Duda i Jan Tadeusz Duda - rodzice Prezydenta RP Andrzeja Dudy a także przedstawiciele szkół imienia św. Brata Alberta, parafii p.w. św. Brata Alberta, mieszkańcy i pracownicy Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta z całej Polski.


zs | archidiecezja krakowska

Fot. Adam Bujak | archidiecezja krakowska

powrót

Msze święte


Partnerzy:
Mecenas: